Jak wykorzystać konto na instagramie do szukania klientów.

Zarabiasz na Instagramie? Jak zarabiać na Instagramie? Ile można zarobić na Instagramie?

To są główne pytania chętnie są zadawane osobom, które na co dzień w ten sposób pracują. Myślisz, że zarabianie na instagramie jest w twoim przypadku absolutnie niemożliwe? Że jesteś przysłowiowo „za cienka w uszach”? Nic bardziej mylnego, wystarczy zmienić odrobinę myślenie na temat i poznać zalety platformy, by wyciągnąć z niej pieniądze – czyli w naszym przypadku zamówienia na nasze produkty. My zarabiamy na instagramie znajdując tam klienta dla swoich dzieł. I na tym na początek powinniśmy się skupić tworząc swoje instagramowe konto.

W branży rękodzielniczej najbardziej zależy nam na tym by złapać klienta. Można jeździć po jarmarkach, targach, wystawiać swoje przedmioty w sklepie internetowym, na facebooku, w marketplace, próbować na allegro, olx… Kombinuj, do tego zachęcam – w im większej liczbie miejsc będziesz widoczna, tym pochwycenie klienta będzie bardziej prawdopodobne. Natomiast zachęcam w tym miesiącu szczególnie do skupienia się i ewentualnie przekonania do medium społecznościowego jakim jest właśnie instagram. Nie ma lepszego miejsca do zadzierzgnięcia więzi i kontaktu bezpośredniego z klientem, pomimo że pandemia, że nie masz sklepu stacjonarnego i sprzedajesz online. Instagram daje ci możliwość obcowania z klientem na odległość tak, jakbyś robiła to w sposób osobisty.

Do dyspozycji macie trzy kanały, którymi możecie dotrzeć do potencjalnego klienta.

* możecie wstawiać post ze zdjęciem, pięknie je opisać, zachęcić do komentowania

* możecie zwracać się bezpośrednio do potencjalnego odbiorcy a on do Was za pomocą wiadomości na priv, do tak zwanej szufladki

* możecie nagrywać stories pokazując zdjęcia, kulisy powstawania Waszych prac, rozmawiać, prezentować siebie, żartować, co tylko chcecie 😉

Każdy z tych podpunktów jest ważny, cenny i daje nam ogromne pole do popisu. Na kilku przykładach chciałabym Wam poopowiadać o tym, co mi się udało osiągnąć dzięki każdemu z tych narzędzi. Kwestia opisywania zdjęć, wstawiania postów jest bardziej złożona, więc pewnie będzie o niej osobny artykuł albo i dwa. Dziś w skrócie będzie o stories.

Na instagramie @pleciemyrazem (zachęcam Was do odwiedzin, repostujemy tam wasze zdjęcia, wasze rękodzieło, pomagamy wam puścić je dalej w świat) jakiś czas temu, spontanicznie, prosiłam o wypicie ze mną wspólnie wirtualnej kawy. Chciałam Was zobaczyć, poznać, proponowałam, byście chociaż zdjęcie ze sobą wstawiły. Nic tak nie przyciąga klienta jak realność rękodzielnika po drugiej stronie ekranu. Według mnie to był drobiazg, takie mini wyzwanie, nie spodziewałam się odzewu, który z tak wielu klawiatur do mnie popłynął. „Wstydzę się, nie chcę się pokazać, wstydzę się, że zobaczy ktoś ze znajomych, wstydzę się, bo rozpozna mnie rodzina, wstydzę się, wstydzę, wstydzę…”. To były przykre wiadomości, pełne niepewności, stresu, ogromu wątpliwości w sens i wartość tego, co robicie. Jestem tu po to, by za uszy wyciągać was z tych dołków! Jest to jedna z moich misji w internecie. Odważ się wyplatać, szyć, dziergać, lepić i być z tego dumna! Troll, prześmiewca, brak zrozumienia… znajdą się zawsze. Podzielę się z wami moim motto, które towarzyszy mi w pracy rękodzielnika od lat. Dotyczy ono również mojego bywania w sieci, mojego pokazywania się na instagramie.

Nigdy nie będzie cię krytykować ktoś, kro robi więcej od ciebie.

Krytykanci pozostają w swojej strefie komfortu, nie chce im się chcieć i to ich prawo. Jednak jeśli chcesz zdziałać więcej, lej na trolli. Nikt, kto zdobył, osiągnął i zrobił więcej nie będzie cię krytykować na twojej drodze. Tylko ten, który siedzi i nie robi nic.

Cieszę się, że udało mi się część z was tym mini wyzwaniem zmotywować do pokazania się na stories. Było mi bardzo miło zobaczyć buzie, które chowają się za znanymi mi nickami. Skoro mnie to ucieszyło, mam poczucie, że jesteśmy teraz bliżej, to klient myśli podobnie, prawda?

Według wszelkich prognoz marketingowych stories na instagramie będzie w obecnym roku jednym z głównych kanałów do komunikacji z klientem dla wszystkich firm działających online. Do sieci przechodzą nawet ci, których w tej sieci w ogóle nie było. I zatrudniają speców, którzy pilnują, by stories było. Badania potrzeb klientów, ich reakcji i odzewu gdy rękodzielnik pokazuje siebie przy pracy (wzrost o ponad 70% zaangażowania) nie kłamią. Odważ się!

A jeśli nawet nie chcesz, jeszcze, odważyć się, to wrzucaj chociaż zdjęcia produktów i kulis swojej pracy. Wznieś się ponad tworzenie z instagramowego profilu katalogu swoich produktów.

Bo o tym, że w dobie pandemii, sieciowego załatwiania wszystkiego od zakupów po sprawy urzędowe, zakładanie instagrama przez rękodzielnika jest niemal do sukcesu niezbędne, to chyba mówić nie muszę? 🙂

Dodaj komentarz

six + eleven =